Łódzka Organizacja Turystyczna

#ŁÓDŹzKANAPY - Władysław Stanisław Reymont - czyli długa droga do pisarskiej sławy.

Niedoszły organista, krawiec, kolejarz, aktor i medium.

Fascynacje Reymonta - spirytyzm
Fascynacje Reymonta - spirytyzm, fot. archiwum ŁOT

Stanisław Władysław Rejment - bo tak naprawdę nazywał się ten nasz wybitny pisarz urodził się 7 maja 1867 w Kobielach Wielkich, wsi położonej niedaleko Radomska. Był jednym z siedmiorga dzieci wiejskiego organisty. Reymont i jego rodzina mieszkali m. in. w podłódzkim Tuszynie. Tu Józef Rejment, ojciec noblisty grał na organach w miejscowym kościele i prowadził kancelarię parafialną. Ojciec bardzo chciał, by Władek poszedł w jego ślady i został organistą. Syn się temu sprzeciwił.
Jako mały chłopiec nie miał zbytnio zacięcia do nauki. Posłano go więc do Warszawskiej Szkoły Niedzielno-Rzemieślniczej, gdzie ukończył jedynie 3 klasy oraz osiągnął stopień czeladniczy w zawodzie krawieckim. Nie kształcił się dalej i ani jednego dnia nie przepracował w swoim fachu, za to pobyt w Warszawie obudził w nim zamiłowanie zarówno do literatury jak i teatru. Rzucił jednak Warszawę i przyłączył się do wędrownej trupy teatralnej.  W tym czasie zaczął również interesować się spirytyzmem.
Fascynacja naukami tajemnymi towarzyszyła Reymontowi przez całe życie, wstąpił nawet do "Warszawskiego Towarzystwa Psychologicznego". Był bardzo zafascynowany spotkaniami ze spirytystami oraz uczestnictwem w seansach.

Kariery aktorskiej Władysław nie zrobił. Prace znalazł to na kolei, w charakterze funkcjonariusza Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Nudne to było zajęcie dla Reymonta. Czas dłużył się bardzo przyszłemu nobliście na małych stacyjkach w Rogowie, Krosnowie i Lipcach. Powtórnie zatem przystąpił do wędrownego teatru. Po niepowodzeniach scenicznych wynikających z braku predyspozycji aktorskich, wrócił znów do pracy na stacji kolejowej . W tym okresie powstało pierwsze, oznaczone datą 16 lutego 1891 r., opowiadanie Reymonta „Pracy!”. W 1893 r. Władysław ruszył ponownie do Warszawy. Ukazały się kolejne jego utwory – „Wigilia Bożego Narodzenia” w krakowskiej „Myśli”, „Suka” w „Prawdzie”, „Śmierć” w „Głosie”. Stolica nie przyjęła jednak Stanisława z otwartymi rękoma. Żył w skrajnej biedzie. Mieszkał kątem w czteroosobowym pokoju, gdzie pomimo fatalnych warunków wytrwale pisał.
Nawet książkowy debiut „Pielgrzymka do Jasnej Góry” (1895) nie przyniósł poprawy sytuacji finansowej pisarza. Po niej powstały „Komediantka” (1896), „Fermenty” (1897).
Zauroczenie autora „ Chłopów”  okultyzmem nie słabło. Na fali tej fascynacji powstało kilka powieści – m.in. „Wampir” i „Marzyciel”. Główny wydźwięk utworów stanowią zauważane od razu przez czytelnika elementy paranormalne, takie jak próby kontaktów z zaświatami, seanse spirytystyczne, czy rozdwajanie własnej osoby. Całość ukazuje doskonały warsztat pisarski autora. Przenikanie w świat sennych marzeń, niewyjaśnione morderstwa - to wszystko zostało idealnie ukazane w tych powieściach.
Pisarz w 1896 roku przeprowadził się na jakiś czas do naszego miasta. Spędzał tu czas w kawiarniach i obserwował życie fabrykanckiej Łodzi. Pod koniec XIX wieku Reymont zaczyna pisać "Ziemię obiecaną". Już drukowana w odcinkach powieść zwróciła uwagę zarówno kół literackich, jak i... carskiej policji. Wydanie książkowe ukazało się z licznymi skreśleniami cenzury, a autor wyjechał dla bezpieczeństwa za granice.

Raz jeszcze kolej miała odegrać znaczącą rolę w życiu Reymonta. W 1900 roku, po powrocie do ojczyzny, Władysław ulega poważnej kontuzji w katastrofie kolejowej pod Warszawą, której następstwo odczuwać będzie do końca życia. Dzięki otrzymanemu od Zarządu Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej odszkodowaniu (ok. 40 tys. rubli) pisarz uzyskuje finansową niezależność.

Na skutek wypadku pisarz poważnie podupadł na zdrowiu. Ratunkiem okazały się wyjazdy na hydroterapię pod Wiedeń. Leczenie nie okazało się zbytnio skuteczne, pisarz więc szukał pomocy w litewskim uzdrowisku w Połądze, gdzie ponownie powrócił do fascynacji spirytyzmem.

Znaczną poprawę zdrowia oraz spokój ducha i ukojenie dla serca znalazł Reymont dopiero w Krakowie przy boku znajomej Aurelii Szabłowskiej, która dla Władysława rozwiodła się z mężem, wyszła za pisarza i wprowadziła porządek w jego niespokojne życie.
W 1902 roku po poślubieniu Aurelii Szabłowskiej, Reymont ruszył w świat, zwiedził Europę Zachodnią (m.in.: Berlin, Brukselę, Paryż, Londyn). Jednocześnie podjął pracę nad "Chłopami", która zajmowała pisarzowi dużo czasu. Pierwsza część powstała w roku 1902, ostatnia - "Lato" - w 1909 roku.
Coraz bardziej pogarszało się zdrowie pisarza. W 1920 kupił majątek Kołaczkowo w pobliżu Wrześni (obecnie muzeum Reymontowskie), gdzie osiadł na stałe prowadząc spokojne życie, rzadko zaglądając do Warszawy.

13 listopada 1924 Reymont otrzymał literacką Nagrodę Nobla, do której, prócz niego, kandydowali pisarze tej miary, co Tomasz Mann, Maksym Gorki, Sigrid Undset i Stefan Żeromski.

Wielki pisarz do końca życia chodzi do wróżek i wróżbitów. Fascynacja spirytyzmem towarzyszyła mu do ostatnich dni.

Władysław Stanisław Reymont zmarł 5 grudnia 1925 roku. Został pochowany w Alei Zasłużonych  na Cmentarzu Stare Powązki, a jego serce wmurowano w filarze kościoła św. Krzyża

W Muzeum Miasta Łodzi znajduję się obszerna wystawa poświęcona pisarzowi. Prezentuje ona życie i twórczość autora Ziemi Obiecanej. W pięknych wnętrzach Pałacu rodziny Poznańskich zgromadzone są reprodukcje zdjęć, różnojęzyczne wydania jego dzieł, fotosy z planu zdjęciowego "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy oraz meble należące do rodziny Reymonta.

W 2019 roku otwarta została ekspozycja stała "Kantor Ziemi obiecanej". Jej koncepcja polega na połączeniu artefaktów i dokumentów z planu – filmowego kantoru „Ziemi Obiecanej” z oryginalnym wyposażeniem biurowym, pochodzącym z kolekcji Muzeum Miasta Łodzi.