Łódzka Organizacja Turystyczna

#ŁÓDŹzKANAPY - Sąsiedzkie Wi-Fi – daj się podłączyć!

Sympatyczne małe ludziki na małych balkonikach – takie pierwsze wrażenie robią „Sąsiedzi” z ulicy Traugutta. A to jeden z bardziej refleksyjnych przykładów street-artu w Łodzi.

Isaak Cordal - "Sąsiedzkie Wi-Fi" -  fot. P. Miłek
Isaak Cordal - "Sąsiedzkie Wi-Fi" , fot. P. Miłek

Wyobraźcie sobie przyjęcie pełne ludzi. Pomieszczenie, w którym odbywa się impreza, wydaje się pełne ciepła – ale nie tego emocjonalnego. Dużo osób i brak otwartych okien. Wszyscy pogrążeni w rozmowach. Nie, nie z innymi uczestnikami – nosy utkwione są w telefonach komórkowych. Nikt nie odzywa się do współbiesiadników, natomiast konwersacje online osiągają poziom gorącej linii. Taką właśnie wizję przyjęcia jako swoją inspirację dla dzieła „Sąsiedzi” przedstawił jeden z najbardziej cenionych twórców street-artu na świecie, Isaac Cordal.

Ten hiszpański rzeźbiarz i fotograf, na co dzień mieszkający w Belgii, od wielu lat realizuje projekt „Cementowe zaćmienia” (Cement Eclipses). Jego założeniem jest polemika z otaczającym nas światem. Zbiurokratyzowana rzeczywistość, człowiek wciągnięty w tryby korporacji, społeczna alienacja, kwestionowanie własnej tożsamości, nieprzystosowanie – czyli jak podsumowuje tematykę swoich prac sam twórca, efekty uboczne naszej ewolucji – nabierają konkretnego kształtu w postaci około 15-centymetrowych rzeźb. To zazwyczaj mężczyźni, noszący szare garnitury i zawsze mający ten sam smutny, pozbawiony nadziei wyraz twarzy. Czasem trzymają w swoich rękach teczki służbowe, czasem ich miejsce zastępują telefony. Niekiedy leżą u wylotu rynny, a niekiedy taplają się w kałuży. Można ich spotkać w Berlinie, Londynie, Nantes, Malmö, Sankt Petersburgu, San Jose – żeby wymienić tylko kilka miast, w których Cordal zostawił swój ślad.

W ramach projektu „Diamenty Łodzi”, organizatorzy Festiwalu Łódź Czterech Kultur w 2015 r. zwrócili się do hiszpańskiego artysty o przygotowanie instalacji na potrzeby szóstej edycji tej flagowej imprezy. Dwa lata wcześniej, dzięki podobnej inicjatywie, Łódź wzbogaciła się o „Pasaż Róży”, który z miejsca podbił serca zarówno mieszkańców, jak i turystów. Kolejny „Diament Łodzi” miał powtórzyć ten efekt i także stać się pewnym magnesem przyciągającym miłośników street-artu.

Jako miejsce wybrano wyremontowaną kamienicę przy ulicy Traugutta 10. Przygotowanie instalacji, na którą składają się 24 balkoniki wraz z mieszkańcami o smutnym obliczu, trwało około miesiąca. Po raz pierwszy ukończone dzieło zaprezentowano 19 czerwca 2015 r. Wtedy światło dzienne ujrzeli „Sąsiedzi” lub – jak głosi oficjalna tabliczka – „Sąsiedzkie Wi-Fi”. Lokatorzy niepodłączeni, bez kontaktu ze sobą. Zajęci telefonami, zamknięci w swoim świecie. Nieprzypadkowo dzieło Cordala zdobi ściany oficyny łódzkiej kamienicy – swoistego symbolu współegzystencji i wzajemnych, bliskich relacji.  Dodatkowo praca znajduje się po przeciwnej stronie ulicy, przy której można podziwiać mural, autorstwa łodzianina Sławka „Zbioka” Czajkowskiego, „Skrzyżowanie nieprzyporządkowane”. On również stanowi komentarz do otaczającego świata. O ile jednak dzieło Zbioka ma charakter lokalny, o tyle „Sąsiedzi” Cordala traktują o uniwersalności problemów ztechnokratyzowanego świata.

„Sąsiedzkie Wi-Fi”, choć nieco ukryte, także stało się obowiązkowym punktem wycieczek. I tylko ironiczny w tym kontekście wydaje się fakt, że przechodnie mijający pracę Cordala uśmiechają się, zakładając pozytywną i ciepłą wymowę „Sąsiadów”. A to jedna z bardziej przejmujących instalacji w przestrzeni miejskiej.